Zapraszam na kolejny wpis z cyklu „kawa z product compliance", czyli szczypta humoru oraz odrobina wiedzy z zakresu product
compliance.
Dzisiaj chciałbym przybliżyć temat przygotowania produktu do wejścia na rynki docelowe.
Natchnęła mnie do tego przygoda „biznesowa" mojej córki. Będąc pewnego wakacyjnego i upalnego dnia u znajomych, moja córka
wraz koleżankami postanowiły zarobić na sprzedaży własnoręcznie wyprodukowanej lemoniady. Przygotowały się solidnie (opróżniając
lodówkę = zero kosztów własnych) i wyprodukowały dużą ilość napoju. Wraz ze znajomymi zakupiliśmy kilka szklanek, negocjując
cenę jak szaleni i popijaliśmy lemoniadę siedząc u nich w salonie. Zachęcone sukcesem i przypływem gotówki dzieci postanowiły zdobyć nowe
rynki, czyli sąsiedztwo. Postawiły stolik przed domem, napisały kartkę „PYSZNA DOMOWA LEMONIADA" i wpisały cenę 2 zł za
szklankę. Zaczęły czekać na klientów i nic. Okazało się, że poza osami i naszymi odwiedzinami (by podratować morale) nie było
dużego zainteresowania. Klienci przychodzili i odchodzili nie kupując nic. Dziewczyny były zawiedzione.
Gdy przeanalizowaliśmy problem, zauważyliśmy, że ich lemoniada nie była schłodzona, czego nie zauważyliśmy wcześniej w salonie,
gdzie jest klimatyzacja. Ciepły napój nie był atrakcyjny dla klientów.
Tak samo dzieje się, gdy projektujemy i wprowadzamy produkt zgodny z wymaganiami Unii Europejskiej na inny rynek. Faktycznie nasz produkt
ma wciąż te same funkcje i jest bezpieczny. Okazuje się jednak, że są różne wymagania: prawne, techniczne, zmiana warunków pracy czy
pojawiające się wymaganie certyfikacje/rejestracji, które podnoszą znacząco cenę. Nasz produkt przestaje się opłacać, a w niektórych przypadkach nie da się go zmodyfikować, aby spełnić wymagania.
Wiele z tych aspektów można zawrzeć w strategii produktu, gdzie zbierzemy wymagania biznesowe, funkcjonalne, techniczne i zgodności. Można to zrobić na każdym etapie życia produktu, nawet po to, aby jedynie ocenić możliwości biznesowe.
Przykład: kabel zasilający z wtyczką. Zaprojektowanie urządzenia z połączeniem stałym (fixed connection) kabla zasilającego z
wtyczką determinuje kraje docelowe ze względów technicznych (kształt wtyczki) oraz certyfikacyjnych (certyfikacja wtyczki). Ten
problem można zlikwidować przez zastosowanie odłączanego przewodu, który może być zmieniany w zależności na jaki rynek ma trafić.
Mam nadzieję, że historia ta wzbudzi refleksję, gdy usłyszysz „Chcemy to sprzedawać na całym świecie" lub „Mamy sukces w
Polsce. Teraz możemy sprzedawać to na całym świecie". Wtedy polecam szklaneczkę lemoniady, zakupioną oczywiście u mojej córki
oraz rzetelną analizę wymagań również tych COMPLIANCE. Z ciekawości zastanawiam się jak w waszych firmach i aktywnościach
funkcjonuje proces dla UZYSKANIA ZGODNOŚCI PRODUKTU.
Czekam na komentarze lub wiadomości na email office@ce4pro.pl
Życzę miłego dnia, Łukasz